Zmiana zaczyna się tam…, gdzie przestajesz uciekać
Rozmowa z Moniką Turek, założycielką Przystani Przemiany rozmawia Aldona Błaszczyk-Szostak
Jeszcze kilka lat temu żyła według znanego schematu: obowiązki, codzienność, brak przestrzeni na siebie. Dziś wspiera kobiety w procesie zmiany. Monika, założycielka Przystani Przemiany, opowiada o momencie przełomu, pracy z podświadomością i odwadze, by zadać sobie najważniejsze pytanie: „Czy ja naprawdę tego chcę?”.
Wiele osób dziś czuje, że funkcjonuje na autopilocie. U Ciebie było podobnie?
Tak. Z zewnątrz wszystko się zgadzało: życie, obowiązki, codzienność. Ale wewnętrznie brakowało spełnienia. Były emocje, których nie rozumiałam, sytuacje, które uwierały, i potrzeby, które przez długi czas spychałam na bok.
Dlaczego tak często je ignorujemy?
Bo to jest łatwiejsze. Wmawiamy sobie, że „tak po prostu jest”, że trzeba iść dalej. Nie zatrzymywać się. Nie zadawać pytań. Tylko, że prędzej czy później to wraca.
Pamiętasz moment przełomu?
Bardzo dobrze. To był moment szczerości wobec siebie. Bez uciekania, bez tłumaczenia tego na zewnątrz. Po prostu zobaczyłam, w jakim miejscu swojego życia jestem. I podjęłam jedną decyzję, że chcę coś zmienić.
Jedna decyzja wystarczyła?
Ona była początkiem. Potem przyszedł proces: szczery, czasem trudny, ale bardzo prawdziwy. I on wciąż trwa, tylko dziś jest już spokojniejszy, bardziej świadomy.
Co zaczęło się zmieniać?
Wszystko. I nie chodzi tylko o zmianę zewnętrzną. Bardziej o to, jak się czuję, jak myślę, jak reaguję na codzienne sytuacje. Kiedy zaczynasz zmieniać siebie od środka, to naturalnie zmienia się też to, co wokół.
Wspominasz o pracy z podświadomością. Jaką rolę odegrała w Twojej drodze?
Dużą! Jednym z narzędzi, które mnie wsparły, była metoda Theta Healing.
Pomogła mi dotrzeć do głęboko zapisanych przekonań, które często działają w tle i wpływają na nasze decyzje. Ale chcę podkreślić, że to nie była jedyna forma wsparcia.
Theta Healing to metoda pracy z podświadomością, która zakłada, że wiele naszych przekonań, reakcji i schematów działania ma swoje źródło w głęboko zapisanych doświadczeniach, często powstałych we wczesnym etapie życia.
Technika opiera się na wprowadzeniu umysłu w tzw. stan theta: czyli naturalny, głęboko relaksacyjny poziom fal mózgowych, który pojawia się m.in. tuż przed zaśnięciem lub w trakcie medytacji. To właśnie w tym stanie łatwiej dotrzeć do podświadomych przekonań i emocji.
Pracując z klientem nad rozpoznaniem jego ograniczających schematów – takich jak: lęk, brak poczucia własnej wartości czy powtarzające się trudności w relacjach, a następnie wspierając procesy zmiany.
Metoda łączy elementy pracy mentalnej, uważności i wizualizacji. Dla wielu osób stanowi narzędzie do lepszego zrozumienia siebie, swoich reakcji oraz mechanizmów, które wpływają na codzienne decyzje.
Warto jednak podkreślić, że jak w przypadku wielu metod rozwojowych, jej skuteczność może być odczuwana indywidualnie i często stanowi część szerszego procesu pracy nad sobą, a nie jednorazowe rozwiązanie.
Co jeszcze było ważne?
Relacje. Rozmowy z bliskimi osobami. Obecność drugiego człowieka. To była droga łączenia różnych podejść, pracy z podświadomością i zwykłego, ludzkiego wsparcia.
Dziś tworzysz Przystań Przemiany. Czym jest to miejsce?
To przestrzeń dla kobiet, które czują, że chcą się zatrzymać i przyjrzeć swojemu życiu głębiej. Bez presji, bez gotowych rozwiązań, bez obietnic szybkich efektów.
Czyli nie „szybka zmiana w 7 dni”?
Nie. To zaproszenie do procesu. Do poznania siebie. Swoich emocji, potrzeb, przekonań. Do bycia ze sobą w prawdzie.
Co daje Ci praca z innymi kobietami?
Jest bardzo naturalna dla mnie. Zawsze byłam osobą, która dużo czuje, współodczuwa, słucha. Dziś po prostu łączę tę wrażliwość z narzędziami, które sama sprawdziłam na sobie.
Co powiedziałabyś kobiecie, która czuje, że „coś jest nie tak”, ale nie wie, od czego zacząć?
Żeby dała sobie chwilę zatrzymania. I zadała sobie jedno pytanie: „Czy ja naprawdę tego chcę?”. Czasem od tego zaczyna się wszystko.
Zmiana jest trudna?
Jasne, że bywa. Ale jest też czymś bardzo uwalniającym. Bo kiedy zaczyna się zmieniać to, co mamy w sobie, zaczyna zmieniać się całe nasze życie.
A jeśli zainspirowała Cię Monika i chciałabyś/byś skontaktować się i porozmawiać: https://www.instagram.com/przystan.przemiany/
Moniko, dziękuję za rozmowę. Dla wielu osób, które wciąż szukają swojej drogi, to może być ważny impuls.
Metoda Theta Healing bywa polecana osobom, które gdzieś w meandrach swojego życia czują się zagubione, próbowały już różnych dróg i wciąż szukają odpowiedzi. Być może warto po prostu przyjść i zobaczyć, jak to działa? A może to właśnie ta ścieżka pomoże lepiej zrozumieć siebie i zrobić kolejny krok naprzód?
Share this content:

Opublikuj komentarz